| O wspomaganiu rozwoju dziecka |
|
Anna Spirydonow - Soroko Wczesna interwencja czy raczej wczesne wspomaganie? Z tych dwóch określeń bardziej "przyjazny" wydaje mi się ten drugi, zakłada bowiem naszą wiarę w to, że bez względu na skalę trudności, każde dziecko rozwija się. Co to znaczy wspomagać? Najbliższy znaczeniowo jest chyba termin "pomagać", a jeśli pomagać, to nie zastępować, nie poprawiać, tylko intensyfikować, albo może nawet (w niektórych przypadkach) wręcz umożliwiać? Rozwój jest tu pojęciem – kluczem, a jego rozumienie ma zasadniczy wpływ na jakość prowadzonych przez nas oddziaływań. Choć nie miejsce tu na nazbyt teoretyczne rozważania, warto wiedzieć, że według najbardziej użytecznej pedagogicznie koncepcji rozwoju J. Piageta wszystkie dzieci rozwijając się przechodzą przez te same etapy, których sekwencja jest niezmienna. Mówiąc prościej, opanowują te same umiejętności w tej samej kolejności. Wspomaganie rozwoju ma zatem wiele wspólnego z realizacją tych zadań rozwojowych, które są niejako jeszcze "przed" dzieckiem. Z drugiej strony, nie tylko z badań, ale i z osobistego doświadczenie jako rodziców wiemy, jak wiele naszych wysiłków spełza na niczym, choć doskonale zdajemy sobie sprawę, czego dziecku brak. (Co więcej, nie dotyczy to ani dzieci z jakimiś specyficznymi problemami, ani nawet szczególnej grupy osób zajmujących się dzieckiem – całkiem często skarga "Uczę i uczę i nic, nie ma efektu" pada bowiem z ust nauczycieli!). Dlaczego tak się dzieje? Jak pisze Prof. Edyta Gruszczyk –Kolczyńska: "[...] dorośli nader często organizują dla dziecka sytuacje:
Wspomaganie rozwoju to proces kierowanego, świadomego i mądrego uczenia zorganizowany i przeprowadzony tak, aby dziecko odnosiło z niego trwałe korzyści. Kiedy tak się dzieje? Zadania stawiane dziecku muszą nie tylko mieścić się w strefie najbliższego rozwoju, ale być dla dziecka atrakcyjne. Im jest ono mniejsze, tym bardziej wspomaganie zbliżone jest do zabawy – podstawowej aktywności poznawczej małego dziecka. Drugi, nieusuwalny, a często pomijany element to interakcja osoby – dziecka i osoby - dorosłego. Gdy jest prawidłowa, dziecko czuje się bezpiecznie, a dorosły wierzy w jego sukces i możliwości (prof. E.Gruszczyk -Kolczyńska pisze o konieczności "otulania procesu uczenia się dobrymi emocjami" i tak zwanej "osobowości podnoszącej" nauczyciela). Ze swej strony dodałabym jeszcze przynajmniej dwa warunki. Wbrew formułowanym często opiniom uważam, że to "rodzice są najważniejszymi wychowawcami własnego dziecka oraz, dzięki wieloletniemu doświadczeniu, jego efektywnymi nauczycielami. [...] jeśli rodzice są zaangażowani w proces uczenia dziecka nowej umiejętności, ono rzeczywiście je osiąga. Naszym zadaniem jako pedagogów jest pomóc im w określeniu kroków, jakimi dziecko ma podążać w kierunku wyznaczonego celu, jak również sposobu, w jaki ma być uczone." Cytowana opinia pochodzi z stosowanego w Holandii programu wczesnej interwencji "Kleine Stapjes". I choć sami autorzy tego i podobnych opracowań podkreślają zmiany dokonujące się w życiu społecznym i organizacji życia rodziny a tym samym w czasie, jaki dziecko spędza poza domem, w szkole czy przedszkolu, z pewnością lepiej jest, gdy pomoc dziecku nie ogranicza się do czterech ścian najlepszego nawet gabinetu. Jeśli chcemy, by efekt był trwały, a dziecko używało nowych umiejętności w życiu codziennym, działajmy razem, pamiętając, że w krajach o nieco odmiennej tradycji kulturowej wczesną interwencji określa się często jako świadome wychowanie. Druga z moich uwag, być może trywialna. Tak rozumiane wspomaganie rozwoju nie jest zajęciem prostym. Wymaga ono praktycznego przygotowania, sporej wiedzy teoretycznej i bardzo dużej konsekwencji. By tym warunkom sprostać, warto w mądry sposób nie tylko diagnozować umiejętności dziecka oraz planować cele oddziaływania, ale i opisywać własną pracę. Sprawdzonym praktycznie sposobem wydają mi się indywidualne programy wspomagania rozwoju. W artykule wykorzystałam następujące pozycje: Gruszczyk–Kolczyńska, E. (2004). Intensywne wspomaganie rozwoju dziecka: ważniejsze hipotezy i możliwości realizowania. W: Dykcik, W., Twardowski, A.,(red.).Wspomaganie rozwoju i rehabilitacja dzieci z genetycznie uwarunkowanymi zespołami zaburzeń. Poznań: Stowarzyszenie "Gen". Pieterse, M., Treolar, P.,(1995). Kleine Stapjes. Een Early Intervention – Programma (‘Vroeghulp’) Voor Kinderen Met Een Ontvikkelingsachterstand. Wanneperveen: Stichting Down’s Syndroom, V&V Produkties. Wróć do Vademecum Anna Spirydonow - Soroko
|
